Przeczytane w I kwartale

Przeczytane książki w pierwszym kwartale nie wyglądają imponująco. Ale zimową porą gorzej mi się czyta, jest szaro a mój wzrok już nie taki. Poza tym mało podróżowałam pociągiem, gdzie mam zawsze czas na czytanie. Trochę oddawałam się innym pasjom, tworzyłam, malowałam i przygotowywałam blog artystyczny. Nie jest jednak aż tak tragicznie. Zapraszam. Czytaj dalej Przeczytane w I kwartale

Florencja – kartka z kalendarza podróżnika

Florencja, jak i cała Toskania, to kraina godna poznania. Urokliwe miejsca, przepiękne krajobrazy, monumentalne budowle – kościoły, pałace, a przy tym liczne dzieła sztuki. Wspaniała włoska kuchnia, kawa i wciąż uśmiechnięci „pizzo-jadacze”! Do Florencji zapraszam wraz z Smartissimą, o której wspomniałam ostatnio przy okazji rocznego podsumowania, autorką dzisiejszej relacji. Czytaj dalej Florencja – kartka z kalendarza podróżnika

Poradnik bycia niegodziwym – recenzja

Poradnik bycia niegodziwym to książka Satana Asso Palabra pt.: „Wyznania skruszonego diabła czyli o sposobach kuszenia”. Czytając ją nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać. Przewrotnie napisana książka dla wszystkich którzy się zajmują rozwojem osobistym lub o nim czytają. Musiałam pokusić się o recenzję, może ten poradnik przyda się co niektórym. Czytaj dalej Poradnik bycia niegodziwym – recenzja

Monsieur Jean szuka szczęścia – Thomas Montasser

Monsieur Jean szuka szczęścia – Thomas’a Montasser to cudowna książka, przynajmniej dla mnie, coacha, który wierzy w dobro ludzi. Dzisiaj jest najlepszy moment na jej recenzję, teraz w okresie przedświątecznym kiedy dobro powinno w Nas być w zdwojonej sile.  Monsieur Jean tak naprawdę nazywa się Giacomo Piccali i jest uciekinierem z Włoch. Poznajemy go w chwili kiedy zostaje odesłany na emeryturę i nazywa się Jean Pickard. Przez 43 lata pracował w luksusowym i legendarnym hotelu w Zurychu „Tour au Lac” położonym nad jeziorem. Niestety nie miałam okazji go widzieć, jakoś nigdy nie zaplanowałam podróży do Szwajcarii. Myślę, że teraz nadrobię.  Czytaj dalej Monsieur Jean szuka szczęścia – Thomas Montasser

Kłamstwo – analiza potrzeby kłamania.

Kłamstwo w życiu jest czymś powszechnym. Niektórzy uważają, że kłamią dla dobra sprawy. Nazywają to białym kłamstwem, ale to nadal jest kłamstwo. Inspiracją do tego wpisu była książka Bernharda Schlinka, pt.: „Letnie kłamstwa”. Jest to siedem krótkich opowiadań w których poznajemy różne przyczyny dla których ludzie kłamią. Jestem ciekawa czy takie potrzeby do Was przemówią, ja mam mieszane odczucia. Przyznam, że jedno z tych opowiadań bardzo mnie wzruszyło. Wszystkie dały do myślenia. Czytaj dalej Kłamstwo – analiza potrzeby kłamania.

Wokół śmierci – więcej niż kryminał

Wokół śmierci – Gunnara Staalesen’a w ogóle nie miałam recenzować, bo to tylko kryminał. Z reguły recenzuję beletrystykę w której odnajduje coś coachingowego, rozwojowego, coś co prowadzi do zadumy lub dyskusji. Po norweską literaturę sięgnęłam po raz pierwszy, bo ostatnio odkrywam mało popularne pozycje książkowe. Wokół śmierci miał być to tylko: „błyskotliwy kryminał w stylu retro” i „… pełna zaskakujących zwrotów i do końca trzymająca w napięciu akcja, rozgrywająca się na tle zachwycających krajobrazów Norwegii”. Okazało się, że odnalazłam w niej smutek, psychologiczne przekonania i wielką ucieczkę przed biedą. Wątek kryminalny został w tle, ale rzeczywiście w ostatnich dwóch rozdziałach dopiero się domyśliłam zakończenia. Czytaj dalej Wokół śmierci – więcej niż kryminał

Na smyczy – ubezwłasnowolnienie mężczyzny.

Sięgnęłam książkę z półki i już wiedziałam, że ją przeczytam. Sama okładka wzbudziła ciekawość, a tytuł „Na smyczy” wzbudził moje podejrzenia co do treści. Ta powieść musiała być o kobiecie, która trzyma mężczyznę na smyczy. Co sobie pomyślałam, kiedy przeczytałam kilka pierwszych zdań? Wstyd się przyznać …, ale zastanawiałam się, czy jestem jak ta kobieta. Rozumiecie, że musiałam to sprawdzić. Czytaj dalej Na smyczy – ubezwłasnowolnienie mężczyzny.

O Poznaniu – moim mieście w „Zatańczmy peyotl-stepa”.

Rzadko czytam polskich autorów, nie żebym miała coś przeciwko, po prostu tak wychodzi. Po Specyała i jego książkę (Zatańczmy peyotl-stepa ) sięgnęłam z dwóch powodów, po pierwsze autor wydał mi się ciekawym człowiekiem, a po drugie akcja toczy się w moim rodzinnym mieście – Poznaniu. Tomasz Specyał przemówił do mnie podobieństwem zawodowym. Podobnie też jak ja kończył nasz poznański Uniwerek (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza) i podobnie do mnie parał się wieloma zajęciami. Po za tym lubi nasze miasto, historię i pisze o Poznaniu. Czytaj dalej O Poznaniu – moim mieście w „Zatańczmy peyotl-stepa”.