O mnie

Zastanawiałam się co napisać o sobie i zaraz naszło mnie moje ulubione pytanie jakie zadaję na rozmowie kwalifikacyjnej: „Kim jest Danka Brzezińska?”. No tak, ale nie chcę po raz -enty pisać swojego dossier. Chcę tu być mniej oficjalna, wszystkiego oficjalnego dowiecie się na innych moich stronach, portalach i w leksykonach. Chcę byście poznali mnie jako kobietę, kobietę, która każdego dnia stara się żyć tak, jakby to był jej ostatni dzień życia. I tak mam nadzieję do setki.Kilka lat temu zmieniłam po raz kolejny swoją ścieżkę zawodową i zostałam coachem. Wtedy miało to inny wymiar niż teraz, może dlatego mój coaching ciągle ewaluuje. Jestem pomiędzy coachingiem, jobcoachingiem, mentoringiem a ostatnio weszłam na drogę doradztwa zawodowego. W każdej tej sferze pracuję innymi narzędziami, innymi sposobami ale łączy je jedno – dobro człowieka. Dobro, nie sukces, nie kariera, nie finanse i nie przysłowiowe „nauczenie się języka”.

A poza pracą, jestem kobietą, która realizuje swoje pomysły, a mam ich ciągle dużo. Mam wsparcie w rodzinie, wokół siebie skupiam wspaniałych ludzi, którzy tak jak ja „żyją” a nie przeżywają życie. Moje zajęcia to rezultat równowagi pomiędzy pracą, trudną pracą a życiem prywatnym. Tak jest, kiedy dzieci odchodzą z domu, a wnuki chodzą do szkoły i mają swój mały świat. Wtedy odskocznią są zajęcia na które kiedyś nie było czasu.

Jestem zwolenniczką minimalizmu, wolę „BYĆ” niż „MIEĆ” i to jest dla mnie piękne. Kiedy zadaję sobie pytanie: ” jakiej ostatniej myśli sobie życzysz kochaniutka? – odpowiadam: „Żyłam jak chciałam, żyłam pięknie ”. Może się niektórym z Was wydawać moje życie mało atrakcyjne, wakacje w skromnej chacie w górach lub nad morzem zimną porą. Na prezent dostaję wiertarkę lub pistolet na klej zamiast biżuterii. Ale życzę Wam wszystkim, żebyście mogli czerpać z życia to czego pragniecie, jak ja to robię.