Florencja – kartka z kalendarza podróżnika

Florencja, jak i cała Toskania, to kraina godna poznania. Urokliwe miejsca, przepiękne krajobrazy, monumentalne budowle – kościoły, pałace, a przy tym liczne dzieła sztuki. Wspaniała włoska kuchnia, kawa i wciąż uśmiechnięci „pizzo-jadacze”! Do Florencji zapraszam wraz z Smartissimą, o której wspomniałam ostatnio przy okazji rocznego podsumowania, autorką dzisiejszej relacji. Czytaj dalej Florencja – kartka z kalendarza podróżnika

Książ – cynowa rocznica, dzień 3.

Książ od dawna był miejscem, które chcieliśmy odwiedzić. Nadarzyła się okazja wracając ze Szklarskiej Poręby. I tak musieliśmy przed 11 godziną opuścić pokój. Wyruszyliśmy w stronę Wałbrzycha i tak dotarliśmy na ul. Piastów Śląskich 1 do Zamku Książ. W niedziele wrześniowe zamek jest otwarty  od 9,oo do 18,oo, w tygodniu do 17,oo. Latem dłużej a zimą krócej. Zwiedzaliśmy sami, bez przewodnika. Bilety to koszt. 34,oo/osobę. Zaparkowaliśmy nie przy zamku tylko na parkingu, jakieś 900 metrów, by spacerkiem dojść do muzeum. Zapraszam na krótkie zwiedzanie. Czytaj dalej Książ – cynowa rocznica, dzień 3.

Drezno – Cynowa rocznica, dzień 2.

Drezno było naszym docelowym miejscem na obchodzenie rocznicy. Wyruszaliśmy ze Szklarskiej Poręby o 7 godzinie i po trzech godzinkach byliśmy na miejscu. Tego dnia odbywał się w Dreźnie „Museums Nacht”, jeden raz w roku muzea można zwiedzać nocą. Otwarte są ekspozycje, które przez cały rok nie są udostępniane. Mieliśmy więc okazję zobaczyć przygotowania do imprezy. W Poznaniu też są noce muzeów, ale tam wygląda to zupełnie inaczej. A teraz zapraszam na krótką wycieczkę po Dreźnie. Czytaj dalej Drezno – Cynowa rocznica, dzień 2.

Cynowa rocznica – dzień 1. Wodospady

Cynowa rocznica była okazją do zorganizowania sobie czegoś wyjątkowego. Lubię uroczyste obchodzenie różnych okoliczności, a ta była wyjątkowa. Myślałam o niej już od jakiegoś czasu, niestety w ostatnim miesiącu musieliśmy nasze plany całkowicie zmienić. Oczywiście wybraliśmy góry na naszą noclegownię, padło na Szklarską Porębę. Ostatni raz byliśmy tam trzy lata temu, ale jest z niej niedaleko do Niemiec. A właśnie Saksonia była naszym celem głównym.  Czytaj dalej Cynowa rocznica – dzień 1. Wodospady

Peterhof i Carskie Sioło – Petersburg, cz. 4

Peterhof leży niecałe 30 km na zachód od Petersburga. Widok tej posiadłości zapiera dech w piersiach. Na terenie 600 ha znajduje się siedem parków z ponad 20 pałacami i pawilonami.  Dzięki Carowi Piotrowi I, który podróżował po Francji, pałac i „ogród kuchenny” zostały zbudowane tak, by przerosły świetność Wersalu. Ja uważam, że mu się udało. Więc jak już nacieszyliście się Petersburgiem to koniecznie wybierzcie się do tego uroczego miejsca. Czytaj dalej Peterhof i Carskie Sioło – Petersburg, cz. 4

Ermitaż – Petersburg, miasto marzeń cz. III

Ermitaż, to miejsce najbardziej przyciągnęło mnie do Petersburga. Dla tego miejsca warto było oszczędzać, to miejsce mnie nie zawiodło. Ermitaż, to dla mnie muzeum nr 1, po zobaczeniu wygrało z Luwrem i innymi, które miałam okazje zwiedzić. Wyobrażam sobie, ile jeszcze dzieł kryje się w piwnicach i zakamarkach. Jestem pod wrażeniem do dnia dzisiejszego i wierzę, że jeszcze kiedyś będę mogła ponownie tam jechać. Czytaj dalej Ermitaż – Petersburg, miasto marzeń cz. III

Newski Prospekt, PETERSBURG – cz. 2.

Newski Prospekt trzeba przejść koniecznie. Niemożliwym jest zwiedzać Petersburg i nie podziwiać tej ulicy. Wszystko co najważniejsze skupia się właśnie tutaj, praca, sklepy i ludzie. Newski zaczyna się w samym centrum miasta na placu Pałacowym. Cała arteria ma 4,5 kilometra a budynki nie są wyższe od Pałacu Zimowego. Największe wrażenie zrobił na mnie widok ulicy jaki widziałam patrząc w dal. Niby to nic, ale stałam zauroczona. Czytaj dalej Newski Prospekt, PETERSBURG – cz. 2.