Czekoladownik dla Mamy

Czekoladownik był tematem majowych warsztatów artystycznych, które odbyły się w mojej pracowni. Robiony był na dużą czekoladę z okazji Dnia Mamy. Robiąc wzorzec dla  uczestników, wykorzystałam ten czas na stworzenie tutorialu. Dzisiaj podzielę się instrukcją, może sami zrobicie taki dla bliskiej Wam osoby i podarujecie w prezencie. Zapraszam na krok po kroku z czekoladownikiem. Czytaj dalej Czekoladownik dla Mamy

Wnukowe pudełeczka

Wnukowe pudełeczka służą im teraz nie na karty a na skarby. Jednak zrobione zostały jako dodatek do komunijnego prezentu w zeszłym roku. Podarowaliśmy je razem z kartami, ponieważ zaszczepiliśmy wnukom zamiłowanie do gry w karty. Na dzień dzisiejszy gramy już z nimi w remika, mam nadzieję, że niedługo nauczą się grać w brydża. Zapraszam na krótki tutorial związany z pudełkami do kart. Czytaj dalej Wnukowe pudełeczka

Kura w potrawce – mój smak dzieciństwa.

Kura w potrawce to zdecydowanie mój smak z dzieciństwa. Kojarzę go dobrze i może dlatego kilka razy w roku danie to ląduje u mnie na niedzielnym stole. Niedzielnym, bo tylko wtedy je podawano, przynajmniej u mnie w domu.  Jedyne odstępstwa to były wesela, komunie i stypy, gdzie również podawano na obiad kurę w potrawce. Nie wiem tak do końca dlaczego danie nazywa się kura a nie kurczak w potrawce, ale to pewnie związane jest z powstaniem tego dania. Czytaj dalej Kura w potrawce – mój smak dzieciństwa.

Tacka dla Gosi

Tacka była prezentem dla Gosi, który zrobiłam w zeszłym roku latem. Akurat wybieraliśmy się do niej na grilla. Myślę jednak, że teraz też jest dobry czas na jej zrobienie, by służyła nam np. na tarasie wiosną i latem. Jest zrobiona z drewna metodą dequpage. Zapraszam na krok po kroku. Czytaj dalej Tacka dla Gosi

Danie budowlanca

Danie budowlanca nadaje się w sam raz na porę zbliżających się prac remontowych. Mieszkam w starej kamienicy i od lat, co roku ktoś kupuje mieszkanie i zaczyna remont. Tak pewnie będzie i w tym roku, bo już widać stertę wyniesionych mebli i innych „gratów”. I ja w zeszłym roku remontowałam biuro i przy tej okazji taki to zrobiłam posiłek dla budowlanców. Może Wam się przydać, jest proste i pożywne. Moi budowlancy byli zachwyceni. Czytaj dalej Danie budowlanca

Szarlotka w wykonaniu Sary

Szarlotka to ciasto, które sobie zamawiamy u Sary. Przygotowujemy wszystkie produkty z których córka nam je piecze, kiedy do nas przychodzi. Wiecie już pewnie, jak zaglądacie na mój blog, że pieczenie nie jest moją mocną stroną. Ostatnio wykorzystałam fakt, że Sara piekła i stworzyłam tutorial. Teraz będzie mi łatwiej samej upiec szarlotkę, nawet jak będziemy sami a ochota nas najdzie.  Czytaj dalej Szarlotka w wykonaniu Sary

Leniwe pierogi – smaki dzieciństwa

Leniwe pierogi to zdecydowanie mój smak z dzieciństwa. To jedno z piątkowych dań, które gościło u mnie na stole. Ostatnio dostałam od koleżanki biały ser, wiecie taki prosto „od krowy” i postanowiłam przypomnieć nam (sobie i mężowi) smak leniwych pierogów. Coraz rzadziej można dostać dobry biały ser i to po przyzwoitej cenie. Nie mam zaufania do tego z rynku, tym bardziej, że mieszkam w Poznaniu i na rynku to raczej handlarze niż gospodarze sprzedają. Drugim powodem zrobienia leniwych był fakt, że leżąc latem w szpitalu podano nam je z masłem. Nie były najgorsze, ale…. Zapraszam na krok po kroku. Czytaj dalej Leniwe pierogi – smaki dzieciństwa