Wnukowe pudełeczka

Wnukowe pudełeczka służą im teraz nie na karty a na skarby. Jednak zrobione zostały jako dodatek do komunijnego prezentu w zeszłym roku. Podarowaliśmy je razem z kartami, ponieważ zaszczepiliśmy wnukom zamiłowanie do gry w karty. Na dzień dzisiejszy gramy już z nimi w remika, mam nadzieję, że niedługo nauczą się grać w brydża. Zapraszam na krótki tutorial związany z pudełkami do kart.

Wnukowe pudełka metodą dequpage

Robiłam dwa pudełka od razu, bo wnuki razem szły do Komunii. Jeden wnuk lubi kolor czerwony a drugi niebieski, więc już było wiadomo, że kolory muszą być różne. Pudełka drewniane kupiłam w sklepie i zabrałam się za malowanie. Boki jednego pomalowałam oczywiście na niebiesko, drugiego na czerwono. Resztę drewnianych powierzchni na biało. Ja przeważnie maluję wszystkie pudełka też od wewnątrz, wtedy tworzą taką jednolitą całość. Drewniane powierzchnie osobiście mi się kłócą z resztą. Po pomalowaniu jednej warstwy zeszlifowałam i pokryłam wszystko drugą warstwą, ale tym razem białą farbę na wieczku naniosłam za pomocą gąbki.  Tak wyszło trochę porowato ale miało taki efekt jakiego oczekiwałam. Wydarłam z serwetek dwa rowery (wiedziałam, że zbierają na bmx-y) i przykleiłam na wieczku pudełka za pomocą kleju do dequpage. Jak wszystko było suche naniosłam dwie warstwy lakieru.

Do gotowych pudełek wystarczyło włożyć karty i prezent gotowy. Chłopakom się bardzo podobały pudełka i służą im do dnia dzisiejszego. To bardzo miłe, że używają i wykorzystują.

Już dzisiaj zapraszam na tutorial z czekoladownika dla mamy, a co za tym idzie do subskrypcji.