Moc życzeń – moja pierwsza kartka.

Moc życzeń, to pierwsza kartka jaką zrobiłam metodą scrapbookingu. Miałam okazję się z nią zapoznać na spotkaniu Klubu dla uczących, który założyłam już prawie dwa lata temu. Zabawa była przednia, kartki wyszły imponująco. Już następnego dnia zamówiłam wszystko co jest potrzebne, łącznie z nową gilotyną i Big shot sizzixem. Więc pewnie zobaczycie więcej moich prac już niebawem. Pierwsza kartka krok po kroku, zapraszam.

Moc życzeń – przygotowanie kartki

Najpierw musiałam dociąć odpowiednio cztery kartki. Bazą był biały arkusz, który przycięłam do wymiarów 14,8 x 29 cm. Arkusz w kropki został przycięty do rozmiarów 14,5 x 14,5 a arkusz kremowy do 13,5 x 13,5 cm. Kartkę bazową (spodnią) złożyłam na połowę, do niej przylepiłam kartkę w kropki, a następnie kremową. Ostatni arkusz – kwiatowy, przycięłam do rozmiaru 13 x 13 cm. Kwiatowy wzór stanowił wierzchnią warstwę mojej kartki. Całość była w odcieniu fioletu, który kojarzy mi się ze spokojem i ukochaną lawendą.

Moc życzeń – ozdabianie

Najlepszą zabawę stanowiło szykowanie ozdób z wykrojnika. Należy pamiętać, by wykrojniki nie przesuwały się na kartkach i warto je przymocować za pomocą taśmy klejącej.  Uszykowałam wzory okręgu, ozdoby wierzchniej i napisu. Następnie zawiązałam kokardkę ze wstążeczki i sznureczka. Przygotowałam kwiatki, obcinając im łodyżki z drucika. Jak już wszystko miałam gotowe, to zajęłam się przyklejaniem. Do okręgu przylepiłam koronkę, całość nalepiłam na kartkę. To samo zrobiłam z napisem, ale moc życzeń przyczepiłam na kostkach dystansowych. Zrobiłam kompozycję kwiatową i przyczepiłam wstążeczkę ze sznureczkiem. Na koniec przylepiłam perełki w kącikach kartki.

 

Kartka trafi do galerii sprzedaży, zapraszam. Niedługo kolejne prace.

Jeżeli podobają Ci się moje wpisy, to zapraszam do subskrypcji. Będzie mi bardzo miło jak zagościsz u mnie na dłużej.