Koszyk na zioła w lawendowej odsłonie

Koszyk po truskawkach posłużył mi do zrobienia mini zielnika. Już dawno myślałam o tym, jak go wykorzystać w taki sposób, by nie szpecił a zdobił. Zostało mi trochę wzorów lawendowych po metamorfozie chlebaka i postanowiłam je wykorzystać. Zawsze na lato sadzę różne zioła, które potem suszę lub mrożę. W tym roku chciałam, żeby ładnie wyglądały na parapecie. Zakupiłam więc bazylię, tymianek i szałwię, a miętę dostałam od uroczej pani Sylwii. Niestety bazylia padła dzień po posadzeniu (dobrze, że zdążyłam fotki porobić), więc w koszyku wylądowała jedynie szałwia i tymianek. Mięta poszła w donicy na balkon. Może w tym roku zioła przechowam przez zimę, bo rzeczywiście prezentują się bardzo ładnie i pasują do wyposażenia. Zapraszam na mój tutorial z metamorfozy koszyka.

Koszyk – krok 1.

Koszyk po truskawkach należy przede wszystkim umyć i dobrze wysuszyć. Kiedy już był suchy zabrałam się do przeróbki. Najpierw pomalowałam go na ciemny fiolet, dość dokładnie i wysuszyłam. Potem szerokim pędzlem, tym razem dość niedbale pomalowałam go białą farbą. Chciałam uzyskać podobny efekt jak przy chlebaku ale bez starzenia. Po wyschnięciu ozdobiłam go papierem ryżowym w lawendowe wzory, delikatnie smarując klejem. Pamiętajmy od środka ku bokom. Na koniec pomalowałam cały koszyk lakierem matowym. Drugą warstwę naniosłam od środka matowym, a z zewnątrz lakierem z połyskiem.

 

Koszyk – krok 2.

Kolejna czynność to przygotowanie lawendowego koszyka do użytku zielarskiego. Przede wszystkim należy zabezpieczyć koszyk od wewnątrz przed utratą ziemi i wody. Wykorzystałam podwójnie złożoną folię i przy pomocy pistoletu na klej przymocowałam wzdłuż górnych rantów. Po czym wsypałam ziemię i posadziłam zioła. Zdecydowałam się na szałwię i bazylię. Ale zanim napisałam posta, to w koszyku zamiast bazylii znalazł się tymianek.

 

Po zrobieniu koszyka znów zostało kilka ostatnich wzorków lawendowych. Pomyślałam, że przydałoby się coś do kompletu. Jeżeli jesteście ciekawi co zrobiłam, to zapraszam do subskrypcji. Wtedy nie ominie Cię mój dequpage.