Herbatka z kwiatu czarnego bzu.

Herbatka z kwiatu czarnego bzu to alternatywa dla nalewki. Mając bowiem gorączkę trudno pić alkohol. Nie będę się rozpisywać nad wartościami leczniczymi tego naparu, bo tego w internecie jest wystarczająco dużo. Chcę jedynie dać Wam przepis na dobre suszenie kwiatów i herbatkę.

Zbieranie kwiatów

Przede wszystkim trzeba się wybrać na kwiat czarnego bzu, najlepiej w mało uczęszczane miejsca. Wybieramy te dobrze nasłonecznione kilka dni po deszczu. Kwiaty muszą być rozwinięte i obsypane żółtym pyłem. Ucinamy baldachimy, najlepiej nożyczkami i delikatnie układamy w koszyku. Dlaczego w koszyku? – bo jest przewiewny i dość duży, a na dno można położyć gazetę. 

Suszenie kwiatów

Drugim ważnym elementem jest suszenie. Po przyjściu do domu od razu rozkładamy gazety. Następnie każdy baldachim kładziemy delikatnie, uważając, by nie spadał z kwiatów pyłek. W ten sposób suszymy, starając się dwa, trzy razy dziennie przewracać baldachimy. Po wysuszeniu, bierzemy każdy baldachim i obcinamy do miski same kwiaty. Następnie przekładamy kwiaty do szczelnie zamkniętych słoików. Na samym końcu przesypujemy do słoika żółty pył, który został na gazetach. To on ma najwięcej wlaściwości leczniczych.

Herbatka z kwiatów

W zimowe wieczory, kiedy łamie nas w kościach i czujemy nadchodzące przeziębienie robimy sobie herbatkę. Mój przepis to:

  • 3 łyżki naparu na 1,5 szkl. gotującej wody – gotujemy 3 – 5 minut;
  • przelewamy napar przez sitko;
  • słodzimy 1 łyżką miodu

Najlepiej na wieczór, wypocimy się a rano wstaniemy w lepszej formie. Kiedy już przeziębienie nas chwyciło, warto pić 2 razy dziennie. 

Nam pomaga, mam nadzieję, że i Wam pomoże. A dla dorosłych polecam zapobiegawczo malutki kieliszek nalewki z czarnego bzu przed spaniem.

%d bloggers like this: