Droga do Miłości – Tomik poezji

Droga do Miłości jest pierwszym tomem z cyklu „Drogi Życia”. Każdy z Nas się rodzi i zaczyna iść ku śmierci, ale zanim dojdzie wchodzi w wiele życiowych dróg. Zaczęłam podróż od Miłości, ona bowiem jest najpiękniejszą ze wszystkich dróg, przewija się przez całe życie i wplata w inne. Często z niej zbaczamy tłumacząc, że nie dla Nas, że za późno, że nie warto, że za trudna. Bronimy się z całej mocy przed Miłością, by nami nie zawładnęła, nie zrobiła spustoszenia w sercu i nie zostawiła. Nie wymogła zmian, których się boimy i działań, które nie dają gwarancji miłości wiecznej……………..

Droga do miłości – kilka słów coacha Błażeja

Mój serdeczny kolega napisał kilka słów od siebie na temat tomiku, nawiązuje do naszej pracy coacha i dzieli się swoimi przemyśleniami.

„Chcąc zainspirować klienta coachingu do głębokich refleksji, poszukujemy coraz wymyślniejszych narzędzi, technik i mechanizmów. Próbujemy odnaleźć jakiś uniwersalny klucz, który otwierałby zamki ludzkich spraw za jednym, prostym obrotem. Sięgamy po nowe przedmioty – klocki, karty…

W pogoni za nowymi wytrychami zaczynamy być może gubić siłę samego Słowa. Zarówno takiego mówionego bezpośrednio, jak i tego równie mocnego, ukrytego pod przenośnią…

Ktoś spyta – A gdzie szukać takiego Słowa? O dużej głębi i znaczeniu…? Gdzie uczyć się wyrażeń niosących energię i moc? Gdzie odnajdywać brzmienia budujące własne wizje, pełne uczuć i marzeń???

Hm… to przecież takie proste. Tak proste, że bardzo łatwo to przeoczyć… Zgubić to, co od wieków już towarzyszy ludzkości i pomaga tkać misterne obrazy własnego świata…

Poezja…

Zaklęte w prostych, krętych, krótkich czy rozwlekłych zdaniach światy, własne interpretacje, poruszają myślenie czytelnika. Rozpraszają uwagę w poszukiwaniu autorskiej interpretacji, kończąc jednak porównywaniem własnego świata do zaklętej w wersach magii słów…

Tak, w końcu każdy czytelnik zanurzający się w poezji, w ostatecznym rozrachunku odnajduje w niej siebie. Często bywa zaskoczony tym odkryciem… Nie może się nadziwić, jak wiele wspólnego mają zwiewne sentencje z jego własnym życiem, rozterkami, pragnieniami…

Jakie to proste…

A skąd te przemyślenia?

Trafił mi do rąk tomik poezji, którego autorem Danuta Brzezińska (jak sama pisze o sobie „dyplomowany COACH, JOBCOACH, trener (…) żona, mama, babcia (…), szczęśliwa posiadaczka trzech kociaków”). Zbiór nosi tytuł >>Droga do Miłości<< i jest – wg zapewnień – częścią większego cyklu.

Danka zawarła w nim swoją relację do tego wielkiego, tytułowego uczucia…. Choć pozostawiła też dużo miejsca także dla Czytelnika…

To właśnie po przemyśleniu tam zawartych utworów zacząłem się zastanawiać nad sobą i otaczającym mnie światem. Rozpocząłem wędrówkę między myślami, spojrzeniami, wsłuchaniem się w otoczenie i wnętrze. Czytając samotnie odczułem siłę kierowanych do mnie-czytelnika pytań, gęsto czających się między wierszami. Pytań, na które sam muszę dać sobie odpowiedzi…

I choć między warstwami znaczeń z pewnością ukryte są własne interpretacje autorki, wiem jednak, że to moje znaczenia pozostaną w mojej świadomości. Za każdym razem, gdy do tych pisanych słów powrócę… Moje znaczenia – choć może za każdym powrotem inne???”

Droga do Miłości – jak nabyć?

Jeżeli chciałbyś nabyć mój tomik dla siebie lub być może na prezent, to zapraszam do kontaktu mailowego. Zamówienia prosimy składać na adres: coach@danka.pl . Możliwość dedykacji zgodnie z życzeniem klienta. 
Cena tomiku – 15,oo ( z przesyłką 21,oo).

 W prezencie mam dla was bajkę, to bajka o Psie i Lisie, która otwiera mój tomik. To bajka o ograniczeniach, lękach przed nieznanym, ale także o pragnieniach i niespełnionych marzeniach. Można by rzec, że morałów w niej wiele, ile sytuacji, tyle mądrości.  Lekcja, która pokazuje, że żeby zmienić życie trzeba chcieć. Mówi nam, jaki wpływ mają nasze działania i zachowanie innych ludzi, wypowiedziane słowa i krzyk. Jak lęk przed nieznanym zabija w nas wiarę, zabija możliwości i pragnienia. A co gorsze sprawia, że do końca życia będziemy żałować niespełnionych marzeń, nie postawionych i niezrealizowanych celów. Do końca życia będziemy żałować niepodjętych kroków.

Bajka o Psie i Lisie

Już niebawem ukażą się moje kolejne pozycje.

 

  • Anna Kozakiewicz

    Ciekawa pozycja

  • Podziwiam i zazdroszczę. Sama jestem autorką bajek dla dzieci, ale wydanych w pewnym „nierozrywkowym” celu, bo są to bajki porfilaktyczne, służące do terapii. W przyszłości marzy mi się jednak zebrać na odwagę i wydać coś własnego. Mam nadzieję, ze się uda 🙂
    Jeszcze raz gratuluję!

    • Danuta Brzezińska

      Uda się, znam kilka osób piszących terapeutyczne bajki i wydających je. Trzymam kciuki.

  • podziwiam ludzi, którzy podziwiają poezję 🙂 dla mnie to niejednokrotnie czarna magia 😉

  • A poezja podobno ma moc terapeutyczną, ja jednak wolę prozę 🙂

  • Poezja ma w sobie coś totalnie enigmatycznego, co jednocześnie niezwykle pociąga. A cieszę się, że tutaj dzisiaj trafiłam, bo o tym tomiku poezji jeszcze nie słyszałam. 😉

  • Słowo pisane ma ogromną moc 🙂 Nigdy w to nie wątpiłam:)

  • Blondynki Kreatywnie

    Wspaniały tomik swego czasu bardzo lubiłam poezje

  • Anna Żak-Jegła

    Nigdy jakoś poezja do mnie nie przemawiała, ale chyba już czas się nią zainteresować 🙂 http://mish-mash-by-anula.blogspot.com/

  • Też jakoś poezja do mnie nie premawia. Ale książki czytam czytam 😉

  • czytajkomiksy.pl

    Niestety współczesna poezja to nie moje klimaty. Jestem zwolennikiem klasyków.

  • Kasia Motyka Kocikowa Dolina

    Posiadam ten tomik poezji…
    Autorka w piękny sposób przekazuje wiele myśli, czytelnik sam sobie zada wiele pytań… na które warto znaleźć własne odpowiedzi…

  • Trochę zgubiłam się w formule tego wpisu. Chwilami recenzja („Trafił mi do rąk tomik poezji…”), a za chwilę „Jeśli chcesz nabyć mój tomik”. Nie bardzo rozumiem zamysł.

    • Roman Sidło

      Podpisuję się pod tym komentarzem. Podczas lektury gubiłem się niemal co akapit. A skończywszy tekst nie bardzo potrafię powiedzieć, o czym był.

    • Danuta Brzezińska

      Ta pozycja trafiła do galerii sprzedaży i można ją nabyć, taki był zamysł wpisu. Natomiast „Trafił…..” to odczucia coacha Błażeja na temat tomiku. Dlatego były dwa nagłówki.

  • Może rzeczywiście można by było post jakoś kolorystycznie oznaczyć, albo wypowiedź pana Błażeja w ramkę wrzucić? Ciężko tu się odnaleźć.