Zapachowiec lawendowy w koszyczku

Zapachowiec lawendowy w koszyczku zajmie w tym roku miejsce suszonej lawendy w bukiecie, jaką zawsze umieszczam w garderobie. Jak wiecie nie mam ogródka ale mam wielu dobrych ludzi, którzy o mnie pamiętają i podrzucają mi trochę swoich zapasów. W tym roku zamiast suszonych bukietów lawendy, dostałam ładnie przycięte same kwiaty. Moja kochana siostrzenica uraczyła mnie całą siatką tego suszu. Wykorzystałam go na kilka sposobów. Czytaj dalej Zapachowiec lawendowy w koszyczku

Herbaciarka – lawendowa metamorfoza

Herbaciarka to nic innego jak pudełko na herbatę. Po chlebaku i koszyku przyszedł czas na drewniane pudełko, które nie pasuje już w kuchni.  Ponadto używam herbaciarki podczas szkoleń, lubię kiedy moi klienci mogą sobie wybierać smaki herbat. Zostało mi jeszcze trochę wzorów lawendowych na papierze ryżowym, więc zabrałam się do pracy. Zapraszam na krok po kroku z metamorfozą herbaciarki. Czytaj dalej Herbaciarka – lawendowa metamorfoza

Koszyk na zioła w lawendowej odsłonie

Koszyk po truskawkach posłużył mi do zrobienia mini zielnika. Już dawno myślałam o tym, jak go wykorzystać w taki sposób, by nie szpecił a zdobił. Zostało mi trochę wzorów lawendowych po metamorfozie chlebaka i postanowiłam je wykorzystać. Zawsze na lato sadzę różne zioła, które potem suszę lub mrożę. W tym roku chciałam, żeby ładnie wyglądały na parapecie. Zakupiłam więc bazylię, tymianek i szałwię, a miętę dostałam od uroczej pani Sylwii. Niestety bazylia padła dzień po posadzeniu (dobrze, że zdążyłam fotki porobić), więc w koszyku wylądowała jedynie szałwia i tymianek. Mięta poszła w donicy na balkon. Może w tym roku zioła przechowam przez zimę, bo rzeczywiście prezentują się bardzo ładnie i pasują do wyposażenia. Zapraszam na mój tutorial z metamorfozy koszyka. Czytaj dalej Koszyk na zioła w lawendowej odsłonie

Chlebak – metamorfoza lawendowa.

Chlebak to jeden z bardziej potrzebnych skrzyneczek w kuchni. Ja swój mam od wielu lat i postanowiłam poddać go metamorfozie. Wiem, że łatwiej i taniej byłoby mi kupić nowy, ale czego nie robi się dla przyjemności. Postanowiłam wybrać lawendowe motywy, zależało mi też, żeby wyglądał na ręczną pracę. Osobiście nie lubię perfekcyjnie wykonanych prac, bo to jakbym kupiła coś z taśmy produkcyjnej. Nie przeszkadzają mi niedociągnięcia, które z pewnością na moim chlebaku zauważycie. Zapraszam więc na tutorial metamorfozy mojego starego chlebaka. Czytaj dalej Chlebak – metamorfoza lawendowa.