Zmiany, zmiany, zmiany.

Droga do Miłości

Zmiany przychodzą wielkimi krokami. Od nowego roku blog edukacyjny stanie się stroną firmową dla działu coaching-doradztwo-szkolenia.

Prowadzenie dwóch stron firmowych, dwóch blogów i trzech funpagów zabiera mi bardzo dużo czasu. Od kiedy poświęcam się mojej nowej pasji czyli scrapbookingowi, mam coraz mniej czasu na inne zagadnienia. Najpierw chciałam zamknąć bloga edukacyjnego, ale trochę szkoda tej treści, która mimo wszystko przyciąga wielu czytelników. Potem wpadłam na pomysł połączenia bloga ze stroną DANKI. Jednak moja firma zajmuje się dwoma, bardzo odległymi dziedzinami zawodowymi i trudno połączyć IT z coachingiem. W końcu postanowiłam przenieść tylko moją osobistą działkę, czyli coching, doradztwo i szkolenia. 

Mam nadzieję, że z Nowym Rokiem powstanie odnowiona strona firmowa połączona z blogiem. Pozostało mi już niewiele wpisów z kategorii rękodzielnictwa do przeniesienia na stronę pasje.danki.pl
Natomiast pozostanę z kategorią „kuchnia”, która co prawda odbiega od coachignu, ale jest też dowodem na to, że nie tylko pracą człowiek żyje. 

Ponieważ jest to ostatni wpis w tym roku, proszę przyjmijcie ode mnie życzenia świąteczne i noworoczne. Niech Wam się wiedzie w życiu zawodowym i prywatnym. Do zobaczenia w 2020 roku. Danka

Śledzik w sosie żurawinowym

Śledzik w sosie żurawinowym na pewno w tym roku pojawi się na moim stole wigilijnym. W tym roku spędzamy ją w większym gronie niż zazwyczaj, bo będzie córka z mężem. Zięć pochodzi z północnej Polski i jego kuchnia różni się od naszej. 

Śledź w sosie żurawinowym jest prostą potrawą. Wystarczy kilka śledzi ala matias. Należy je wymoczyć 2 x po pół godziny w świeżej wodzie. Następnie nałożyć na nie drobno posiekaną cebulkę i zwinąć w rolmopsy. 

Sos przygotowuję ze śmietany ukwaszonej 18% i suszonej żurawiny. Dobrze wymieszany sos nakładam na śledzie.

Nie podaję proporcji, bo zależy ona od ilości śledzi do przygotowania.

Smacznego!